Cronitorex to monitoring tej pracy, której nikt nie ogląda: cronów, skryptów wdrożeniowych, workerów w tle, endpointów HTTP i certyfikatów SSL.
Cron, który przestał się wykonywać, psuje się po cichu. Nie ma strony błędu, nie ma zgłoszenia, nie ma reklamacji użytkownika. Jest tylko backup, którego nikt nie zrobił. Cronitorex zamienia tę ciszę w alert.
Twoje zadania wysyłają pinga na starcie i drugiego na końcu. Cronitorex układa z nich oś czasu, a kiedy pinga brakuje, spóźnia się albo zgłasza porażkę, alert dociera do Ciebie w 60 sekund. Endpointy HTTP i certyfikaty SSL sprawdzamy z zewnątrz, w rytmie, który sam ustawiasz.
Cronitorex pisze się c-r-o-n-i-t-o-r-e-x, z końcówką -ex. Nazwa wychodzi od crona, uniksowego harmonogramu, który od dekad odpala zadania o wyznaczonej porze.
Jeśli kiedykolwiek padło u Ciebie pytanie, czy to zadanie w ogóle wykonało się tej nocy, nazwa celuje dokładnie w Ciebie.
c r o n i t o r e x
cro · ni · to · rex
cronitorex.com
Nie ma agenta do zainstalowania. Monitoring push to jedno żądanie HTTPS z Twojego własnego skryptu, a sprawdzenia pull idą z naszej infrastruktury. Na Twoich serwerach nie zostaje nic, co trzeba łatać.
Cronitorex jest usługą hostowaną, nie paczką, którą uruchamiasz u siebie. Wszystkie komponenty stoją na infrastrukturze w Unii Europejskiej, ruch idzie po TLS 1.3, a konfigurację monitorów da się wyeksportować do YAML-a lub JSON-a i trzymać w gicie.
Ten sam produkt, w miejscach, do których programista zagląda najpierw.
Zarejestruj się, skopiuj klucz API i wklej polecenie curl do swojego crontaba. To wszystko, co jest potrzebne.